Dbaj o siebie naturalnymi kosmetykami

Moja skóra twarzy jest już określana jako dojrzała. W dodatku, nigdy o nią jakoś specjalnie nie dbałam, bo ominęły mnie wszelkie trądziki, rozszerzone pory i tym podobne udręki. Jednak teraz wyraźnie zaczęłam czuć, że jest bardziej sucha i, nie ma co ukrywać, zmarszczki zaczęły robić coś coraz bardziej widoczne. Postanowiłam więc coś z tym zrobić, nie ufam jednak za bardzo chemii w kosmetykach, dlatego wolałam od razu skierować się ku bardziej naturalnej pielęgnacji skóry. 

Sylveco i ich naturalne składy kosmetyków 

kosmetyki naturalne sylvecoPostanowiłam skupić się na kremach, bo to ich formuła ma zapewnić tą ostateczną pielęgnacje, zresztą, to właśnie kremy trzyma się najdłużej na twarzy, więc nic dziwnego, że to po nich mają być najlepsze efekty. Sama zdecydowałam się na wzięcie pod uwagę lekkiego kremu rokitnikowego. Kosmetyki naturalne sylveco mają to do siebie, że już po ich konsystencji i barwie widać, że naprawdę tam w środku jest to, co producent napisał w składzie na opakowaniu. Ten krem akurat był mocno pomarańczowy, co nie było zaskakujące, biorąc pod uwagę, że jego głównym składnikiem miał być olej z rokitnika. Na skórze był przyjemnie delikatny i od razu poczułam łagodzące działanie kory brzozowej, co także mnie ucieszyło. Stawiając na naturalne składy jednak naprawdę od razu czuje się, co się na siebie nakłada. Sam krem był dość tępy w rozsmarowywaniu, ale nakładając niewielkie ilości w wielu miejscach, a potem je wklepując, dawał fantastyczny efekt nawilżonej i wygładzonej skóry twarzy. Oczywiście, w pielęgnacji nie mogło się obejść bez kremu pod oczy. To tam zmarszczki są najbardziej widoczne, a skóra cienka, przez co bardzo łatwo tworzą się na niej przebarwienia, chociażby cienie pod oczami. Znowu postawiłam na początek na delikatną formułę, wybierając łagodzący krem ze świetlikiem i chabrem. Zdecydowanie po nałożeniu rozświetlił skórę, zdawała się być mniej zmęczona i opuchnięta, do tego lekko wygładził zmarszczki. Poczułam się bardziej świeżo i lekko na twarzy dzięki nałożeniu tego kremu. 

Jednak nie o to chodzi w pielęgnacji, by dawała natychmiastowe efekty, ale o to, by w dłużej perspektywie i po ich zmyciu czuć się świetnie we własnej skórze. Kosmetyki Sylveco zdały mój egzamin. Skóra naprawdę nabrała blasku, zmarszczki się wygładziły, ujednolicił się także koloryt, z czego byłam bardzo zadowolona. Wyglądałam młodziej, na bardziej wypoczętą i po prostu czułam się lepiej. Brak suchości na twarzy to naprawdę coś przyjemnego, kiedy wcześniej długo się z tym człowiek męczył.